czwartek, 28 lipca 2016

Faza numer 4

W moim szydełkowym i drucianym świecie można wyróżnić różne fazy. Pierwsza to kolczyki, następny etap, który zazębiał się z poprzednim, to czapki. Kolejne były różnego rodzaju ubranka na świeczniki. Ten temat zresztą nie został zakończony, więc z pewnością będzie ciąg dalszy. Teraz natomiast nadszedł czas na zakładki.

szydełko

poniedziałek, 30 maja 2016

Niebieski świecznik

Pomimo wielu lat spędzonych na tej ziemi nadal trudno pogodzić mi się z tym, że każdy dorosły jest odpowiedzialny sam za siebie i inni nie mają prawa się wtrącać. Kiedy widzę, że ktoś bliski stacza się w dół mogę tylko na to patrzeć bo on ma swoje prawo do bycia dorosłym. Nie można niczego zakazać lub nakazać. Każdy jest odpowiedzialny za swoje życie. Każdy może sobie je zrujnować bo... jest dorosły. Dziwnie się ten świat urządził :( Nie lubię tego.

Na drutach nie podejmuję dużych wyzwań. Nadal dziergam ubranka na świeczniki. Znalazłam skrawek niebieskiej włoczki, która od razu zainspirowała mnie do eksperymentów z nowymi wzorami.

druty

poniedziałek, 9 maja 2016

Na początku były tulipany

Kiedy byłam bardzo małą dziewczynką musiałam ćwiczyć oko. Siadałam przy ogromnym stole, zakładałam okulary z zasłoniętym jednym szkłem i nawlekałam malutkie koraliki na cieniutką nitkę. W ten sposób rozpoczęły się moje robótki ręczne. Jednocześnie narodziła się ogromna niechęć do wszelkiego rodzaju koralików. 

czwartek, 28 kwietnia 2016

Zmiana koloru

Nie może być cały czas na różowo. Wcześniej czy później nawet najbardziej trwałe różowe okulary w końcu pękną z większym lub mniejszym hukiem. Tak więc chwilowo kończę z różowym kolorem i tym samym robi się fioletowe ubranko na świecznik.

świecznik szydełkowy

czwartek, 21 kwietnia 2016

Różowego ciąg dalszy

Podczas niedawnej rozmowy ktoś powiedział mi, że jestem wycięta z przedwojennego filmu. Dopytałam, czy to komplement? Rzekomo tak. Bo takie osoby jak ja występowały właśnie w ówczesnych filmach. Jednak ja spotykam "takie osoby". Owszem może są w mniejszości, ale z pewnością istnieją. Z drugiej strony w jakim świecie żyjemy, skoro posiadanie jakichkolwiek zasad, życie według nich i chęć pomocy innym są tak nadzwyczajne? Może to znowu moja naiwność, ale nie rozumiem tego :(
A na drutach znowu różowy.

świecznik na drutach